Kolejna wygrana walka w Tajlandii!
Dodano: 19/04/2010

 

 

 

 

 

 


W sobote 17 kwietnia Paweł stoczyl walke z zawodnikiem uważanym tam za jednego z najlepszych. Przeczytajcie sami jak opowiada o walce.

" Tym razem bardzo chciałem zawalczyć w Bangkoku na którymś ze słynnych stadionów. Niestety jest tam teraz dość niebezpiecznie i z powodu zamieszek musiałem pojechać na Koh Samui do WMC CAMP.

Moj przeciwnik nazywał sie Sod Pornchaichumpon.Walke spokojnie mogę podsumować jako jedną z cięższych jakie stoczyłem do tej pory. Taj bardzo sprawnie i dynamicznie władał łokciami, uniemożliwiał mi tym samym wejścia w klincz i boks. Musiałem naprawdę sie pilnować, a i tak mam rozciętą głowę. Walka miała wysokie tempo.Obawiałem się o werdykt ponieważ w 3 rundzie miała miejsce dziwna sytuacja. Po akcji prawy prostym, prawe kolano  - Taj upadł znokautowany. Cios wszedł czysto na szczękę ale sędziowie i narożnik uznali że uderzyłem  poniżej pasa. Zawodnik zszedł z ringu i dostał  5-8min odpoczynku. Wydaje mi się, że poszły na niego jakieś zakłady, dlatego dali mu odpocząć. Po wznowieniu walki starałem się nie dać mu sie rozwinąć. Wygrałem jednogłośnie na punkty.

Po walce promotor Nong powiedział mi, że to bardzo dobry zawodnik (top ten in Bangkok). Jestem zadowolony z kolejnego zwycięstwa na obcym gruncie a walka (ta i poprzednia z 13 lutego) będzie niedługo dostepna na youtube"



SPONSOR